Stanley Stanek

Po co ? bo tak.

Mój dziewiczy wpis.
Chyba w końcu „dorosłem” do tego, aby podzielić się swoim światem z innymi.
Ostrzegam, jest to dziwne miejsce….. w tle gra krwisty metal, a całość wymalowana jest przyjaznymi pastelowymi kolorami.
7 lat temu opuściłem kukułcze gniazdo, udałem się na spotkanie z przeznaczeniem i misją jaką było zarabianie hajsów oraz odcięcie pępowiny. Nie zdawałem sobie wtedy sprawy ze swojego gównianego położenia i tego ile chudych lat będzie dane mi przejść udając że wszystko jest O.K.
Każdy z nas taki jest na początku, nieopierzony, ambitny, szukający wyzwań, które starannie wypielęgnują rozbuchane ego – a tu chuj, ściana zwana RZECZYWISTOŚCIĄ. Na szczęście nie Twoją ani nie moją! Zbiorowa halucynacja która twierdzi że jesteś szczurem i musisz się jej podporządkować a kiedy stawisz opór to Cię wydali. No i świetnie niech wydala, noc jest zawsze najciemniejsza przed świtem. Kiedy w pocie czoła przeciskasz się przez jelita krwawego gmachu a na końcu jest już naprawdę gęsto, śmierdząco i chcesz się poddać, wtedy widzisz światełko sugerujące, że zwieracze dłużej nie mogą znieść twojego podejścia i „apsik” jesteś wolny. (fanfary)

Postaram się opisać życie po kichnięciu wolności, z pierwszej ręki takie jakie jest naprawdę.

Stanley.

Brak komentarzy

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>